Ruletka - koło fortuny
Napisany 9 stycznia 2007Wirujące koło ruletki od pokoleń hipnotyzuje hazardzistów. Niemal od zawsze jest też symbolem blasku, emocji, wzlotów i okazjonalnych upadków w kasynach świata. Glyn Thomas opisuje statystyki, strategie i historię ruletki.
Niezależnie od tego czy reżyser chce sportretować lokalnego cwaniaka zza rogu czy Jamesa Bonda ogrywającego czarny charakter, jeśli w filmie pojawia się kasyno - zawsze centralnym punktem sceny jest stół do ruletki. Wystarczy dodać do tego dym cygar, kilka pięknych, lecz zimnych kobiet i spoconego, podtatusiałego faceta w zbyt ciasnym kołnierzyku, dorzuć jeszcze przyćmione światło lub złote kandelabry podkreślające klasę lokalu i . voila! To jest właśnie hazard!
Ruletka (z francuskiego "roulette" - kółko) jest niemal synonimem kasyna - i nic dziwnego. W końcu istnieje prawie niezmieniona od mniej więcej XVII wieku. Wynalazek koła do hazardu przypisuje się wielu ludziom, od szalonego benedyktyna po Chińczyków, ale większość źródeł wskazuje na Blaisa Pascala. Jego autorstwo też okryte jest mgłą tajemnicy, tym bardziej, że ponoć w rzeczywistości chciał on stworzyć perpetuum mobile. Jednak nawet jeśli nie udało mu się zbudować wiecznie działającej machiny, stworzył maszynę do niemal bezustannej produkcji pieniędzy.
Najprostsza wersja ruletki znana była pod nazwą boule. Po dziś dzień można w nią zagrać w kasynach Francji, gdzie nazywa się ją "małą grą". Ruleta, czyli "wielka gra" powstała w połowie XIX wieku jako wynalazek braci Ludwika i Franciszka Blanc, zarządzających kasynem w Bad Homberg w Niemczech. Przedsiębiorczy bracia wprowadzili koło pozbawione pola oznaczonego podwójnym zerem, tym samym zmniejszając przewagę kasyna nad graczami z 5,25% do 2,7%. Większa szansa na wygraną zachwyciła graczy i tak ruletka stała się jedną z najpopularniejszych gier stołowych Europy. Patronat księcia Karola III sprawił, że stała się też jednym z symboli Księstwa Monako. Za jednym obrotem koła rodziły się i umierały wielkie fortuny, co tylko zwiększało fascynację grą. W końcu dotarła ona i za ocean w niemal niezmienionej wersji, choć z polem podwójnego zera.
Jako że gra toczy się przeciwko kasynu, a nie przeciw innym graczom, ruletka bywa grą niezwykle towarzyską i żywą. Co ważniejsze, w przeciwieństwie do innych gier hazardowych nie wymaga koncentracji. Wypity alkohol nie zmniejsza szans na wygraną, więc gracze mogą pozwolić sobie na bardziej swobodne podejście do gry.
Koło
Ruletka na całym świecie cieszy się wielką popularnością, między innymi dzięki swojej niezmienności. Niezależnie od rozwoju techniki, gra z małą kulką skaczącą po obracającej się tarczy o średnicy 560 milimetrów pozostaje taka sama. No, prawie.
Istnieją trzy podstawowe wariacje ruletki: angielska, francuska i amerykańska. W wersji angielskiej (zwanej przez Amerykanów europejską) koło podzielone jest na 37 pól numerowanych od 1 do 36, z jednym zerem. Ruletka amerykańska posiada 38 pól, w tym dwa zera. Najbardziej od nich różni się ruletka francuska, bo choć ma dwa pola zerowe, układ pól jest w niej zupełnie inny i gra wymaga uczestnictwa przynajmniej czworga krupierów.
Ruletka angielska jest daleką krewną swej pracochłonnej francuskiej kuzynki, dostosowaną do szybkiej gry z jednym krupierem. My skoncentrujemy się właśnie na tej wersji.
Zasady podstawowe
Do gry potrzebny jest przynajmniej jeden gracz, choć przy stole zmieści się ich nawet ośmiu. Żeby nie pomyliły się zakłady, każdemu z graczy przypisany jest inny kolor żetonów. Po zakończeniu gry kolorowe żetony wymienia się w kasie na prawdziwe pieniądze. Zakłady obstawiać można na planszy na dowolną ilość numerów (także zero) i ich kombinacji, na kolumny, tuziny, i na tzw. szanse grupujące 18 numerów (np. parzyste lub nieparzyste numery, czarne lub czerwone). Kasyno ustala poziom minimalnych i maksymalnych zakładów. Gdy upłynie czas na stawianie zakładów, krupier zapowiada koniec obstawiania, kręci kołem i rzuca kulkę w kierunku przeciwnym do obrotów koła. Kulka wpada w przegródkę, wyznaczając wygrany numer. Krupier umieszcza znacznik na planszy w polu z tym numerem, następnie zbiera żetony z pól przegranych, ich kombinacji i przegranych szans, wypłaca wygrane, po czym obstawianie zaczyna się od początku.
W grze istnieje dziewięć typowych sposobów obstawiania: sześć zakładów "wewnętrznych" i trzy "zewnętrzne". Każdy z zakładów zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych musi przekroczyć wymagane minimum ustalone dla danego stołu. Może to na początku sprawiać pewne trudności, dlatego nowicjusze powinni przyjrzeć się działaniu tej zasady w praktyce zanim dołączą do gry.
Limity
Każdy stół ma indywidualnie ustalony poziom minimalnych i maksymalnych stawek. Dlatego zanim zaczniemy zmieniać miejsce do gry, warto sprawdzić jakie zasady obowiązują przy poszczególnych stołach. Trzeba także pamiętać o tym, by nie obstawiać po czasie - jeśli postawisz zakład po tym jak krupier ogłosi koniec obstawiania, Twój ruch zostanie zwyczajnie zignorowany.
Ważne jest także, by układać żetony na właściwych miejscach. W rzeczywistym kasynie krupier stara się ułożyć luźne kupki żetonów w zgrabne stosy. Może się jednak zdarzyć, że błędnie zinterpretuje obstawiony numer. Jeśli więc chcesz obstawić więcej niż jedno pole, upewnij się, że Twoje żetony leżą dokładnie na linii - i że tam pozostały po sprzątnięciu stołu przez krupiera. Przy żetonach rozrzuconych po całym stole łatwo o pomyłkę, a wtedy może się okazać, że obstawiłeś zupełnie inny numer niż początkowo zamierzałeś. Żetony ustawione w złym miejscu są bodaj najczęściej źródłem niekończących się kłótni. Na szczęście wirtualne kasyna nie znają tego problemu.
Możesz spotkać się z terminem "zakłady francuskie". Praktycznie nieznane szerszej publiczności i używane niemal wyłącznie przez skrajnych pozerów, takie terminy jak voisin de zero czy orphelin oznaczają rzadkie kombinacje zakładów na poszczególne wycinki koła gry.
Diabolique
Ruletkę czasem nazywa się diabelską grą, a to dlatego, że suma wszystkich numerów wynosi 666, a sama gra ma na niektórych graczy iście szatański wpływ. Rozsądnym zawodnikom czasem wydaje się, że posiedli tajemną wiedzę o "systemie" pozwalającym wygrać. nawet jeśli w ruletce nieważne są umiejętności - i nie da się jej pokonać. Wpisz w Google hasło roulette strategy" a znajdziesz całe mnóstwo jedynych w swoim rodzaju i niezwykle skutecznych strategii, których Ty też możesz się nauczyć, o ile "jeszcze dziś wpłacisz 25 dolarów na konto nr xxx.". Zrób sobie i swojemu portfelowi przysługę i nie zaprzątaj sobie głowy takimi głupotami. Smutna rzeczywistość jest taka, że urok ruletki polega między innymi na tym, że jest ona grą losową i służy wyłącznie rozrywce. Kupiona strategia nie zwiększy Twoich szans w grze bardziej niż wyciąganie losowych numerów z kapelusza.
Wzory dla nierozsądnych
Podobnie jak w przypadku automatów do gry, wielu ludzi popełnia błąd logiczny, polegający na wierze, że kolejne liczby układają się w jakiś wzorzec. Traf we właściwą sekwencję, a na pewno wygrasz. W końcu jeśli siedem razy z rzędu kulka wylądowała w czerwonym polu, szanse na to, że w następnym razem wyląduje w czarny, są o wiele większe prawda? Bzdura! Ruletka rządzi się tymi samymi zasadami co rzut monetą. Jakiekolwiek przeszłe gry nie mają żadnego wpływu na przyszłe, to zależy wyłącznie od losu.
W każdym kasynie pojawiają się od czasu do czasu gracze spisujący wygrane numery i starający się odnaleźć jakiś wzór lub "gorący numer" wypadający częściej od innych. To czysta strata czasu. Jeśli ustawimy, powiedzmy, 5000 kół do ruletki i będziemy nimi kręcić przez 24 godziny na dobę, raz na dwie minuty, to jak prędko któreś z nich pozwoli wygrać wszystkim numerom od 1 do 36? Możesz wierzyć albo nie, nawet jeśli nie będziemy czekać na pojawianie się numerów w ordynku od 1 do 36, a wystarczy nam samo pojawienie się tych liczb w dowolnym porządku, przyjdzie nam czekać .25 milionów lat.
Spójrzmy na to nieco bardziej realistycznie. Jakie mamy szanse na przewidzenie zaledwie czterech kolejnych liczb wskazanych przez koło ruletki? Przy odrobinie szczęścia jakieś dwa miliony do jednego. W rzeczywistości jest jeszcze gorzej, jeśli uświadomisz sobie, że taka sekwencja może zdarzyć się równie często jak każda inna - lub właśnie wtedy, kiedy nie patrzysz. Dlatego następnym razem, gdy spotkasz kogoś z obstawiającego niezmiennie pole z numerem 7, nie podziwiaj jego umiejętności gry, tylko śmiej się z jego głupoty i ślepego optymizmu.
Zwycięstwo w ruletce może zależeć wyłącznie od szczęścia, zmowy z krupierem lub superkomputera ukrytego w bucie. Jako że tylko pierwszy z wymienionych sposobów na pewno nie wpędzi Cię w poważne kłopoty, staraj się myśleć pozytywnie i pamiętać, że szanse na zwycięstwo Twojej daty urodzenia, rozmiaru buta czy numer mieszkania są równie wielkie co każdej innej liczby. Reklama brytyjskiej loterii Camelot, organizowanej przez National Lottery, wyraźnie sugeruje, że wielkie wygrane najłatwiej osiągnąć przez obstawienie zupełnie dowolnych liczb. Mimo to każdego tygodnia około 10 tysięcy ludzi obstawia kolejne liczby od 1 do 6 - i większość zapewne święcie wierzy w swoją wyjątkowość. To pewne, że szanse na wygraną przy takiej kombinacji są równie wielkie, co przy każdej innej. Jedyna różnica polega na tym, że jeśli naprawdę uda im się wygrać, będą musieli podzielić się wygraną z 9999 pozostałymi "szczęściarzami".
W ruletce numer, na który padnie wygrana, w każdym następnym rozdaniu jest równie losowy i nieprzewidywalny. Niech Cię jednak nie zraża kapryśna natura tej gry. Pamiętaj, że czasem może Ci się zwyczajnie poszczęścić i wtedy wygrasz. Gdyby było to niemożliwe, nikt by w nią nie grał. Pokochaj ruletkę, za to czym jest: uroczym i pełnym emocji sposobem na wydanie kilku miedziaków. A jeśli trafnie obstawisz, może będziesz mógł ich wydać trochę więcej.